Z ostatniej chwili !!!!!!!

Dodano 26 czerwca 2013, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Kochani. Pojawił się Fanpage na Facebooku. Dzięki niemu będziecie na bieżąco jeśli chodzi o Lifestyle Panny Kontrolnej. Kto uważa, że to dobry pomysł Łapka w górę.! Polecajcie znajomym : ) W najbliższej przyszłości na pewno sie odwdzięczę! : ) Buziaczki :*

                   


https://www.facebook.com/PannaKontrolna

 

Lato Lato gorące Lato.

Dodano 26 czerwca 2013, w Lato, przez Panna Kontrolna

Witajcie.

Dawno mnie tu nie było, ale zupełnie nie miałam weny aby napisać cokolwiek. Dzisiaj przychodzę do Was z notką taką luźniejszą. Jak zapewne każda z Was widzi za oknem przyszło do nas lato, upalne, słoneczne i suche. Oczywiście obecnie troszkę nam się pogoda popsuła, jednak jeśli popatrzymy wstecz  i w nadchodzącą przyszłość to zobaczymy piękną pogodę. Ale nie będę przecież całą notkę pisać o tym jaka pogoda jest za oknem.

Chciałam Was w tej notce uświadomić o zagrożeniu jakie czyha na nas właśnie w tą porę roku.

I. Słońce.

Jak zapewne wiecie Słońce wydziela szkodliwe promienie UV, które źle wpływają na naszą skórę jak i cały organizm. Dlatego trzeba pamiętać o stosowaniu odpowiednich kosmetyków z wysokimi filtrami. Wiem, że wiele z Was jest zwolenniczkami opalania się w czasie kiedy Słońce jest wysoko na niebie i strasznie grzeje, czyli w godzinach 11 -15. Pamiętajcie jednak, żeby w tym czasie nie nastawiać się za bardzo na opalanie, ponieważ robicie krzywdę swojej skórze. Promieniowanie UV ma to do siebie, że w nadmiarze może powodować nawet nowotwory skóry, a wierzcie, nie jest to nic przyjemnego.

                                       Zdjęcie: INTERNET ( przykładowy nowotwór skóry )

Dodatkowo Słońce przyspiesza procesy starzenia się skóry. Jestem ciekawa ile z Was w wieku powiedzmy 20 lat chciałaby wyglądać na 30- latkę?  Zapewne żadna. Dlatego Starajcie się unikać słońca na tyle na ile jest to możliwe, albo przynajmniej w tych godzinach które podałam wyżej.

                                                                        Zdjęcie: INTERNET ( przykład różnicy w wyglądzie skóry )

II Odpowiednie nawodnienie.

Zapewne to co piszę, większość z Was już słyszała jednak wolę dmuchać na zimne i po raz kolejny uświadomić Was o zagrożeniach czyhających za rogiem. Zatem w czasie wakacji nie zapominajcie o piciu dużej ilości płynów najlepiej wody. Dlaczego nie soki lub napoje słodzące? A dlatego, że mogą one zatrzymywać wodę w organizmie. Odpowiednie nawodnienie ustrzeże nas przed niepotrzebnym odwodnieniem organizmu a co za tym idzie różnych innych powikłań. Dlatego pamiętajcie, żeby zawsze mieć przy sobie butelkę wody : )

Zdjęcie: INTERNET

III Odpowiednia ochrona skóry.

Pamiętajcie żeby w podczas opalania jak i różnych spacerów gdzie jesteśmy narażeni na promieniowanie Słoneczne używać kremów, balsamów, mgiełek z wysokim filtrem i najlepiej wodoodpornych, co pozwoli zapobiec znikaniu warstwy kremu pod wpływem wydzielanego potu. Ogólnie użycie wysokiego filtru również zapobiegnie nadmiernemu popatrzeniu. Pamiętajmy również, żeby wsmarować dany preparat ok 20 minut przed wyjściem na słońce, żeby mógł dobrze się wchłonąć i zacząć działać. Należy go również  stosować tak często jak tylko tego potrzebujemy. Produktów przeciwsłonecznych z różnymi filtrami na rynku mamy masę, więc można wybierać, przebierać :)

Zdjęcie: INTERNET

IV Inne Ważne aspekty.

Pamiętajcie, żeby oprócz skóry chronić również głowę oraz oczy. Dlatego dobrze mieć przy sobie okulary przeciwsłoneczne oraz jakiś kapelusz czy czapkę. Oczywiście na każde wakacje zabierzcie ze sobą również apteczkę, w której znajdą się same najpotrzebniejsze rzeczy np. wapno w razie jakiegoś uczulenia, coś na wypadek biegunki, sól fizjologiczna, jakieś plastry w razie urazów.

Mam nadzieję, że dzisiejsza notka będzie Wam przydatna i to lato będzie dla Was wielką przygodą bez żadnych niespodzianek niepotrzebnych .

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to piszcie ma maila  pannakontrolna@onet.pl  – na pewno odpowiem na wszystkie Wasze pytania, niekoniecznie muszą być one związane z latem, ale mogą dotyczyć pielęgnacji skóry itp..  : )

Pozdrowionka :**

Panna Kontrolna.

 

Pozdróże małe i duże – Wrocław.

Dodano 20 czerwca 2013, w Podróże małe i duże, przez Panna Kontrolna

Rok temu, mniej więcej w tym samym czasie miałam możliwość zwiedzenia Wrocławia. Tyle o nim słyszałam, że jakie to ono piękne nie jest. Z czystym sumieniem podpisuje się pod tymi słowami. Wrocław jest piękny. Zakochałam się w tym mieście od pierwszego wejrzenia. Kraków czy Warszawa się do niego nie umywa. Wrocław ma w sobie to coś, co sprawia, że chcę się tam przebywać. Można tam spotkać wiele zakochanych par, o czym świadczy najcięższy most w Polsce, oblepiony kłódkami z wyrytymi datami i inicjałami zakochanych. Nie chcę wiedzieć ile kluczyków już leży na dnie rzeki, która przepływa pod tym mostem.

Pierwszym moim zamiarem jednak kiedy tam dotarłam było zobaczenie PANORAMY RACŁAWICKIEJ. Zaskoczyła mnie ona totalnie swoją wielkością, przejrzystością. Całe przejście tej bitwy było tak dokładnie wymalowane, że miało się wrażenie jakby czas nagle się cofnął. Coś pięknego. Mam dużo zdjęć, jednak gdybym chciała je wszystkie tutaj zamieścić to zajęło by mi to całą pamięć więc wrzucam tylko parę :)

Najśmieszniejsze we Wrocławiu były krasnale, które co jakiś czas pokazywały się na uliczkach spacerującym ludziom. Za każdym razem figurka była inna. Gdzieniegdzie stały dwa, znów gdzie indziej był tylko jeden. Ciekawe, ale co za tym idzie kolejny aspekt przemawiający za urokiem tego miasta.

Rynek jest ogromny, dużo w nim różnych knajpek, a na samym środku stoi przepiękny RATUSZ. Można się gonić na około tego rynku, bo jest bardzo przestronny. Pełno ludzi świadczy o tym, że chętnie przyjeżdżają zwiedzić takie miasto. Na ulicy można spotkać również różnych artystów ulicznych, którzy stwarzają cudowną atmosferę. Po prostu nie do opisania a do obejrzenia.

A teraz parę zdjęć ze spaceru i z pokazu ” tańczących fontann ” Nie wiem jak to nazwać po ludzku wiec nazwałam po mojemu! : )

To by było tyle na dziś :) Oficjalnie rozpoczęłam wakacje więc coraz więcej wpisów będzie się tu pojawiać :)

A Wy? Macie jakieś plany na wakacje? :)

Pozdrawiam

Panna Kontrolna.

 

Mały Haul zakupowy.

Dodano 14 czerwca 2013, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Witam Was bardzo cieplutko i zapraszam na kolejny wpis poświęcony kosmetykom.

Dzisiaj będzie trochę o nowościach, które zagościły w mojej szafce. Co prawdą jest już tam bardzo tłoczno i nie bardzo mam gdzie je pomieścić, ale przecież kiedy są promocje to trudno nam kobietą się powstrzymać, żeby nie kupić sobie czegoś nowego i to po okazyjnej cenie: ) Więc nie rozgadując się za bardzo przejdźmy do zakupów. Chciałam jeszcze zaznaczyć, że pojawi się tutaj również zakup, który nic nie ma wspólnego z kosmetykami ale o tym na końcu :)

1. Na pierwszy ogień powędruje żel pod prysznic z serii HAPPY TIME firmy NIVEA. Jest to druga firma należąca do moich ulubieńców w dziedzinie pielęgnacji skóry, zaraz po firmie ZIAJA. Co prawda, jeszcze nie zdążyłam zużyć pierwszego żelu również z firmy NIVEA, jednak postanowiłam, że kupie kolejny tak na zapas. Dodatkowo był na promocji bo za 500 ml zapłaciłam 9.99 w Rossmanie. Trzeba zaznaczyć, że te żele są bardzo wydajne, mają piękne zapachy, bardzo dobrze się pienią i dodatkowo nawilżają naszą skórę.

2. Drugi produkt, który wpadł mi w łapki to ARGAN OIL z firmy JOANNA. Co mogę o nim powiedzieć? Póki co ładnie pachnie. Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawował pomimo, że jego skład pozostawia wiele do życzenia. Ten produkt kupiłam w InterMarche i zapłaciłam za niego ok. 10 zł.

3. Trzeci produkt to odżywka w piance GLISS KUR firmy SCHWARZKOPF. Użyłam raz ten produkt i już ma u mnie minus. Zachowuje się jak pianka utrwalająca fryzury. Po nałożeniu na mokre włosy rano obudziłam się z posklejanymi i sztywnymi kosmkami. Dam mu drugą szanse i spróbuje jakoś inaczej go zastosować. Kupiłam go w Rossmanie za ok 15 zł.

4. W poprzednich notkach pisałam, że nie lubię używać balsamów do ciała. Po prostu nie lubię czekać, aż balsam się wchłonie. A że moja skóra jest jaka jest potrzebowałam produktu, który będzie się szybko wchłaniał i dodatkowo będzie nawilżał moje ciało. I znalazłam.  DWUFAZOWY OLEJEK NAWILŻAJĄCY DO CIAŁA ” SATYNOWA MIĘKKOŚĆ ” firmy AVON. Jeśli chodzi o ten produkt to wypróbowałam go parę razy i muszę Wam powiedzieć, że jest rewelacyjny. Szybko się wchłania, ładnie nawilżą a jednocześnie ślicznie pachnie. 3w1. Czego chcieć więcej. Dałam za niego 9.99.

5. Następny produkt jest mi dobrze znany, ponieważ często gości w mojej kosmetyczce. Są to plastry z woskiem do depilacji twarzy firmy Joanna. Szczerzę jednak Wam powiem, że wole iść do kosmetyczki czy kosmetologa, żeby mi wydepilował np. wąsik czy brwi niż sama. Powiecie, przyszły kosmetolog a sama nie wydepiluje sobie czego tam chce. Chodzi tutaj o to, że nie lubię sama tego robić na sobie. Jest to bolesne i wolę jak ktoś to wykonuje. Tak po prostu mam :) Kupione w Rossmanie za ok 6 zł.

6. Moje ukochane perfumy SPOTLIGHT. Kiedy dostałam je od mojego chłopaka i od razu się w nich zakochałam. Z racji tego że przyszło lato są idealne. Kupiłam w AVONIE za chyba 25zł ale były w promocji. Normalnie stoją po 99 zł. Takiej okazji nie da się przepuścić.

Na sam koniec rzecz niekosmetyczna. Z racji tego, że mojemu kuzynowi w kwietniu urodził się synek, razem z moim chłopakiem zostaliśmy zaproszeni na Chrzciny które odbędą się w najbliższą sobotę. Oczywiście nie wypada iść z pustymi rękami, dlatego w Galerii Krakowskiej poszliśmy do sklepu SMYK w poszukiwaniu idealnego prezentu. No i nie trwało to długo kiedy natknęliśmy się na przecudowny kocyk, mięciutki i kolorowy. Po prostu idealny dla maluszka. Kosztował on 34.99. Jak za takie cudo to na prawdę niewiele.

Wszystko ładnie zostanie zapakowane w torbę na prezenty z cudownym misiem kupioną w EMPIKU za 6.99.

I to by było na tyle. Dajcie znać, czy używałyście tych kosmetyków, a jeśli tak to co o nich uważacie.

Ja zmykam. Powinnam napisać, że zmykam się uczyć, jednak dzisiaj sobie daruje.

Udanego weekendu! : )

 

Słów kilka o rozstępach.

Dodano 12 czerwca 2013, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Cześć wszystkim :)

Postanowiłam zrobić sobie małą przerwę w nauce i coś Wam tu sklecić. Z racji tego, że miałam dzisiaj mieć egzamin z kosmetologii ( którego zresztą nie miałam ) postanowiłam wspomnieć o problemie, z którym borykają się kobiety, czyli o rozstępach.

Rozstępy. Tylko, co to właściwie jest?

Wiele z was na pewno kojarzy pojawiające się czerwone lub białe, większe lub mniejsze „szlaczki” na różnych częściach ciała m. in. na udach, piersiach, brzuchu. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że wbrew powszechnej opinii, rozstępy niekoniecznie muszą być spowodowane nadmiernym rozciągnięciem skóry. Rozstępy są spowodowane w dużej mierze wzrostem poziomu kortyzolu, hormonu kory nadnerczy, we krwi.  Jak zapewne wiadomo, poziom kortyzolu wzrasta najczęściej w okresie ciąży, otyłości, wzrostu naszej wagi, czy po prostu w okresie dojrzewania.

W okresie ciąży przyczyną powstawania rozstępów jest niewątpliwie wzrost poziomu estrogenów. Jednak, co jeszcze? Oczywiście możemy dodać, że przyczyniać się również może używanie leków steroidowych oraz tabletki hormonalne, które mają wpływ na żeńskie hormony płciowe. Dużą rolę odgrywa tutaj jednak niedobór cynku, więc w grupie osób zagrożonych rozstępami mogą być osoby będące na diecie niskokalorycznej.  Skłonności genetyczne również przyczyniają się do pojawiania się rozstępów.

Jak powstają rozstępy?

Rozstępy tworzą się na poziomie skóry właściwej i są spowodowane upośledzeniem fibroblastów tzn. Komórek odpowiedzialnych za produkcje włókien kolagenu i elastyny. Zarówno kolagen jak i elastyna to białka o postaci włókienkowatej, które tworzą sieć nadając skórze elastyczność i sprężystość. Jeżeli włókna kolagenu są prawidłowo zbudowane, wtedy odznaczają się dużą wytrzymałością na rozciągnięcia. Jednakże upośledzenie spowodowane wzrostem wcześniej wspominanego kortyzolu we krwi, powoduje, że fibroblasty zaczynają produkcję zmienionych włókien kolagenu i elastyny, które stają się kruche i mniej podatne na rozciągnięcia. Gdy następuje nadmierne rozciąganie skóry, dochodzi do zrywania regularnej sieci, czego późniejszym efektem są rozstępy.

Jeśli rozstępy się pojawią czy można ich się pozbyć?

Owszem można, jednak zależy to od fazy, w której one występują. Jeżeli zauważymy tworzące się czerwone plany na udach, pośladkach, brzuchu, piersiach, należy natychmiast zacząć działać, aby zapobiec nadmiernemu rozchodzeniu się ich.  Ta faza jest fazą zapalną, w której jesteśmy jeszcze w stanie zapobiec powstaniu białych blizn, które później będą szpecić nasze ciało. Należy niezwłocznie zgłosić się do dermatologa lub kosmetologa ( bądź kosmetyczki ), który po wcześniejszej ocenie stanu skóry rozpocznie odpowiednie leczenie.

Jednak kiedy zlekceważymy pojawiające się czerwone rozstępy, następuje faza II tzw. zanikowa. Stwarza ona pozory regenerującej się skóry , czerwone pasma ulegają znacznemu rozjaśnieniu. Dlaczego tak się dzieje? To jest odruch obronny kolagenu i elastyny. Próbują one jak gdyby zregenerować zerwaną sieć.  Tutaj trzeba zaznaczyć, że w tej fazie niemożliwe jest przywrócenie skórze właściwej poprzedniego wyglądu. Powstają białe prążki o różnej długości oraz szerokości.  Oczywiście da się je zlikwidować, jednak nie w 100%.

Jeżeli rozstępy są na tyle duże, można skusić się na zabieg chirurgiczny. Lepiej mieć cieniutką bliznę niż rozszerzoną na pół uda.  Żadne maści, masła, olejki, zabiegi kosmetyczne nie zniwelują białych blizn na skórze.

Co robić, żeby zapobiec powstawaniu blizn?

Na pewno trzeba kontrolować własne ciało. Sprawdzać, czy nie pojawią się zmiany skórne. Nie chodzi tutaj tylko o otyłość, ale należy również kontrolować skoki w wadze podczas ciąży i unikać zbyt gwałtownych terapii dietetycznych.

Należy pamiętać o właściwym odżywianiu, o dostarczaniu do naszego organizmu cennych protein, lipidów, węglowodanów, witamin w tym A, E, PP i B5 biorąc pod uwagę ilość w zależności od stanu fizjologicznego.

Należy unikać zbyt ciężkich wysiłków fizycznych, które mogą spowodować długotrwałe i silne skurcze mięśni. Jeśli połączymy umiarkowaną aktywność fizyczną z masażem, otrzymamy w prezencie lepsze mikro-krążenie naczyniowo- limfatyczne, co przeciwdziała powstawaniu rozstępów.

Należy jednak również pamiętać o miejscowym stosowaniu różnych olejów, żeli, kremów, preparatów na bazie elastyny oraz witamin które są na bazie roślinnej, w celu nawilżenia i odprężenia skóry.

A Wy? Czy borykacie się z tym problemem? Może znacie jakieś domowe sposoby, żeby zapobiegać  rozstępom. ? Piszcie :)

Póki co żegnam się z Wami, jednak na pewno szybciutko się tu pojawię znowu!:)

Panna Kontrolna.

 

Study Hard.

Dodano 9 czerwca 2013, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Witam Was w ten jakże słoneczny, niedzielny dzień.

Zapewne wiele z was właśnie teraz boryka się okresem sesji. Studia to nie przelewki. Przede mną najgorszy tydzień jeśli chodzi o zaliczenia i egzaminy. Całe szczęście ostatni tydzień wytężonej nauki, ale jednoczenie wyskakuje tu wielka niewiadoma jeśli chodzi o to czy akurat uda mi się zaliczyć „resztki” w pierwszym terminie. Zobaczymy co przyniesie nadchodzący tydzień. Póki co delektuje się białą kawą, która jest już zimna i tonę w notatkach. Jak na złość wyszło słońce, zrobiło się cieplutko, więc zamiast wyjść na spacer przede mną godziny przyswajania materiałów ze studiów.

 

A więc do pracy rodacy. Nic samo się nie zrobi. Jednocześnie chciałam zaznaczyć, że w związku z nadmiarem nauki i brakiem wolnego czasu, prawdopodobnie do piątku nic się tu nie pojawi. No chyba, że stwierdzę, że dość nauki, robimy przerwę i coś dodam : )

Wam życzę udanej i spokojnej niedzieli.

Panna Kontrolna

 

Testomania – czyli Panna Kontolna Testuje #1

Dodano 8 czerwca 2013, w Testomania, przez Panna Kontrolna

Witajcie.

Dzisiaj przychodzę do Was z moim nowym pomysłem na cykl. Będzie to kategoria Testomania – czyli Panna Kontolna Testuje.

Ostatnimi czasy zakupiłam 5 różnych i niedrogich kremów do rąk. Miały dobrze nawilżać, szybko się wchłaniać i ładnie pachnieć. Jaka jest moja opinia na ich temat oraz czy się sprawdziły? Zapraszam Was do przeczytania mojego zdania.

I. Krem NARUTALS z firmy Avon o zapachu wanilii.

Nawilżenie:  3/5

Zapach:  5/5

Wchłanianie:  4/5

Cena:  ok. 6 zł (w zależności od katalogu )

Ogólna ocena:  Jeśli chodzi o nawilżenie skóry, to było one średnie. Nie wiem ile musiałabym go nałożyć żeby poczuć, że moje dłonie są miękkie i nawilżone. Wchłania się dość szybko, ale używałam kremów, które robiły to dużo szybciej. Zapach genialny. Jeśli ktoś lubi zapach wanilii, to zdecydowanie polecam. Cena, kiedy ja kupowałam ten krem, nie była wysoka, więc uważam, że jeśli jest na promocji, to warto go kupić. Podsumowując, krem otrzymuje ode mnie rekomendację.

II. Kream NATURALS SECRETS z firmy Oriflame o zapachu maliny i mięty.

Nawilżenie:  1/5

Zapach:  3/5

Wchłanianie:  4/5

Cena:  ok. 6 zł ( w zależności od katalogu )

Ogólna ocena: Krem pod względem nawilżenia jest fatalny. Tak na dobrą sprawę, to wcale nie nawilża. Skórki wokół paznokci wręcz wysusza. Wchłania się dobrze. Zapach ma dziwny, połączenie mięty i maliny wydałoby się fajne, jednak mnie osobiście nie przypadł do gustu. Pokrótce, wypróbowałam, ale więcej go nie kupię.

III. Krem HAND CREME firmy Isana o zapachu oliwki.

Nawilżenie:  4/5

Zapach:  3/5

Wchłanianie:  0/5

Cena: ok.  4-5 zł w drogeriach Rossman.

Ogólna ocena: Produkt wchłania się beznadziejnie. Mogłabym powiedzieć, że wcale. A jeśli w końcu się wchłonie, to pozostawia dziwne uczucie na dłoniach. Zapach ma troszkę przesadzony, ale da się wytrzymać. Nawilża prawie bardzo dobrze, ale jednak nie do końca jest to ten upragniony efekt. Nie kupię go drugi raz i NIE polecę nikomu.

IV. Kem HAND EXPERTY firmy BeBeauty.

Nawilżenie:  3/5

Zapach:  4/5

Wchłanianie:  2/5

Cena:  ok. 5 zł w sieci sklepów Biedronka.

Ogólna opinia: Zapach fajny, nieprzesadzony, niedrażniący, jednak nawilżenie, jakie daje ten krem jest przeciętne, a wchłanianie niemal tragiczne. Nie wiem, co oni dodają do tych kremów, ale to jest kolejny krem, który pozostawia nieprzyjemna otoczkę na dłoniach.  Osobiście lubię produkty firmy BeBeauty, ale ten jednak nie przypadł mi go gustu. Dodaję go do listy niepolecanych.

V. Naturalny krem oliwkowy z firmy Ziaja.

Nawilżenie:  5/5

Zapach:  4/5

Wchłanianie:  4/5

Cena:  ok. 6 zł w drogeriach Rossman.

Ogólna opinia: Po raz kolejny, ta firma nie zawiodła mnie. Jest to jak dotąd najlepszy krem jaki przyszło mi testować. Oceny mówią same za siebie. Bardzo POLECAM.

Podsumowując. Przedstawiłam wam swoją opinię o wypróbowanych przeze mnie kremach do rąk. Każda z Was na pewno ma odmienne zdanie o tych produktach. To są moje indywidualne odczucia i bardzo chętnie poczytam, co wy myślicie o tych kremach i które produkty mogłybyście mi polecić do następnych testów : )

Póki co co żegnam się z Wami i życzę spokojnego wieczoru.

Dobranoc.

Panna Kontrolna.

 

Projekt Denko #1

Dodano 7 czerwca 2013, w Projekt Denko, przez Panna Kontrolna

Witajcie.

Popularne na stronie youtube.com są filmiki zwane „projekty Denko”. Ja mam zamiar zrobić co jakiś czas robić taki projekt denko, ale w formie pisemnej : ) O filmikach na razie nie myślałam, gdyż nie mam odpowiedniego sprzętu, a jakoś mówić do kamery też nie za bardzo potrafię :) Dlatego postanowiłam, że póki co będzie to w formie pisemnej. Co przyniesie czas? Zobaczymy : )

W okresie dwóch miesięcy, powiedzmy, że mniej więcej taki to był czas, kiedy stosowałam te produkty. Dzisiaj chciałam Wam napisać co o nich sądzę. Od razu muszę napisać, że z pośród tych czterech produktów 50% to pozytywne wrażenie a 50% to negatywne :) A wiec nie traćmy już czasu tylko zaczynajmy.

Na pierwszy rzut pójdą produkty, które dla mnie były czystą przyjemnością jeśli chodzi o używanie ich. Pierwszy produkt to MGIEŁKA WZMACNIAJĄCA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH I WYPADAJĄCYCH firmy RADICAL. Ten produkt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Zaczęłam go używać kiedy miałam właśnie problemy z nadmiernym wypadaniem włosów oraz kiedy moje włosy były strasznie zniszczone. Na początku myślałam, co może sprawić taka mgiełka? A więc może bardzo dużo ale tylko w połączeniu z tabletkami  oraz szamponem tej samej firmy, chociaż szampon ma o tyle minus, że bardzo słabo się pieni co mnie bardzo złości u szamponów.  Włosy po pewnym czasie przestały mi wypadać w takich ilościach jak to było przed tym jak zaczęłam stosować te produkt. Uważam, że jest on świetny, nie drogi, bo kosztuje w aptece ok 8 zł, bardzo ładnie pachnie, włosów nie przetłuszcza i  oczywiście jest skuteczny.

Następny w kolejce jest żel pod prysznic, który prawdopodobnie przyjechał do mnie z Niemiec, i wiem, że jest ta firma dostępna w Polsce. Jest to żel St. Ives, COLLAGEN ELASTIN. Co mnie urzekło w tym żelu. Ja mam bardzo wrażliwą skórę i po niektórych żelach strasznie mnie wszystko swędzi. Kiedy go zaczęłam stosować prysznic stał się przyjemnością. Zawiera 100% naturalnych składników oraz wodę ze szwajcarskiego lodowca. Receptura z wyciągami ze szwajcarskich roślin, które odżywiają skórę. Zawiera kolagen i elastynę, naturalne proteiny znajdujące się w zdrowej i młodej skórze. Jestem bardzo z niego zadowolona i jak go tylko gdzieś znajdę to na pewno do niego wrócę : ) Koszt ok. 9 zł.

Teraz przechodzimy do Kosmetyków, które mnie zawiodły. Na początek największy zawód to Cukrowy peeling do ciała z FARMONY z serii TUTTI FRUTTI o zapachu brzoskwini i mango. Ogromnego plusa mogę dać mu jedynie za zapach, ponieważ jest po prostu nieziemski i za grubość ziarenek, które fajnie zdzierają naskórek. Największy minus dostaje on za zawartość parafiny, która powodowała nie miłe uczucie po umyciu. Czułam tak jakbym była otoczona jakąś tłustą warstwą, która sprawiała, że nie czułam się dobrze w swojej skórze, a ponad to czułam się brudna. Za to ma ogromny minus.  Koszt to ok 16zł. Nie był za bardzo wydajny, bo pomimo, że opakowanie jest spore w środku nie ma za wiele tego produktu.

Ostatni już produkt to mgiełka do ciała o zapachu Fiołka i i Liczi Firmy AVON. Minus ogromny za to że zawiera alkohol który jest bardzo intensywny, po zaaplikowaniu go na skórę zmienia swój zapach ale  za to wysusza skórę. Na pewno więcej go nie kupię. Na promocji chyba dałam za niego nie całe 10 zł , może troszkę mniej. W tej firmie często ceny się zmieniają więc konkretnie  Wam nie powiem, ale i też nie polecę :)

I to by było na tyle. Życzę Wam miłego weekendu. Ja zmykam do notatek, które póki co są moimi przyjaciółmi podczas sesji.

Buziaczki!

Panna Kontrolna.

 

Bezduszni Ludzie.

Dodano 5 czerwca 2013, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Witajcie.

Dzisiaj chciałam Wam powiedzieć oraz nakreślić pewną sprawę. Pewnie wielu z Was słyszało o tym, że znajduje sie zwierzęta zostawione w lesie, często w stanie najgorszego wychudzenia, wyniszczenia, zwierząt, które błąkają się po ulicach w poszukiwaniu swojego właściciela. No i właśnie od trzech dni niedaleko mnie na ulicy siedzi sobie biały kundelek, cały dzień, i czeka na swojego pana. Jakiś bezduszny człowiek zostawił tego psa na pastwę losu. Serce aż się kroi jak się widzi takie oddane zwierzę, które czeka na swoje właściciela, które wierzy, że po niego wróci. Ja naprawdę nie rozumie jak można nie mieć serca.

Zwierzęta to nie zabawki. To żywe istoty, które potrzebują dużo miłości, ale również potrafią dać dużo miłości innym ludziom. Dorośli kupują swoim dzieciom zwierzaki, kiedy dorosną zostają odstawione w kąt, albo przywiązane do drzewa w lesie. Biedne, na skraju wycieńczenia trafiają do schroniska jakby się nie dało od razu oddać zwierzaka, żeby nie musiał cierpieć?

To jest szczyt ludzkiej głupoty. Jak można!? Do teraz nie mogę tego zrozumieć. Na różnych portalach można znaleźć wiele zdjęć dotyczące właśnie porzucenia jakiego psa, lub kota chociaż częściej ofiarami są psy. Dlatego od razu napisałam do fundacji z okolicy która mam nadzieje zainteresuje się tym biednym pieskiem i przyjedzie go zabrać i możliwe znajdzie mu nowy, prawdziwy dom.

 Nie bądźmy obojętni na czyjeś nieszczęścia. Nawet jeśli to dotyczy mniejszych i słabszych od nas.

Chyba w każdym jest chodź odrobina współczucia. Jeśli kiedykolwiek spotkacie takie biedne zwierze to nie bójcie się mu pomóc. Taki mały gest, a może sprawić, że to zwierze będzie dalej, lepiej żyło.

Przepraszam, że kończę ten dzień takim nie miłym akcentem, ale musiałam poruszyć tu ten temat.

 

Teraz życzę Wam miłej i spokojnej nocy.

Panna Kontrolna.

 

niedziela.

Dodano 2 czerwca 2013, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

it’s hard to survive.

 

me>
  • Twitter
  • Facebook