Podsumowanie 3 tygodnia nowego stylu życia

Dodano 31 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Dzień pozornie taki jak każdy inny. Z tym jednak wyjątkiem, że nadeszła długo oczekiwana wiosna. Wiosna wiosną, ale jednak nie o tym dzisiejszy post. Będzie on troszkę się różnił od poprzednich. W tym poście nie zobaczycie jakie ćwiczenia wykonywałam, bo nie wykonałam żadnych. Posiłków też nie zobaczycie, bo nie zapisywałam. Co było tego powodem. Nie lenistwo, nie kontuzja, ale brak czasu. Czas w tym tygodniu był moim wrogiem. Wstawałam bardzo wcześniej. Szarpnęłam się na kurs, który trwał od poniedziałku do środy do 21. W domu byłam na 23. Reszta dni w ciągłym biegu, dużo załatwiania, zaliczenia, kolosy itp. Więc przyznaję się, że zawaliłam ten tydzień. Co do diety, starałam się jeść zdrowo. Jeśli szlam na obiad w Galerii to wybierałam coś niskokalorycznego, zdrowego. Tu np. jogurt mrożony z granolą i owocami lub po prostu jogurt 0% tłuszczu i jakiś owoc. Bez kawy się nie obyło.

Jednak zapominam już o ubiegłym tygodniu, a zabieram się za nowy. Wyznaczyłam sobie nowe cele. Wagę zdecydowanie wywalę. Od dzisiaj centymetr jest moim przyjacielem. Ale jakie cele obrałam na ten tydzień:

- więcej ruchu, czyli więcej ćwiczeń, dłużej i możliwe, że skuszę się na bieganie.

- pomimo, że w ubiegłym tygodniu wdrożyłam białko do swojej diety, to w tym chcę spożywać go znacznie więcej.

- oczywiście kolejnym celem będzie picie większej ilości wody.

Ostatnimi czasy również brakło mi motywacji do działania. Kiedy jednak obejrzałam pewien program na TLC – Drastyczna dieta czy coś w tym stylu od razu wiedziałam, że wszystko co robię, robię dla siebie. To ja się chcę dobrze czuć we własnym ciele. Dlatego głowę podnoszę wysoko i zabieram się do osiągania kolejnych celów.

Za dwa tygodnie przypada pierwsze mierzenie po stosowanych ćwiczeniach i diecie. Już nie mogę się doczekać.

A teraz troszkę motywacji dla mnie samej, ale i dla wszystkich tych, którzy są na etapie dążenia do upragnionej sylwetki.

(stylowi.pl )

Dlatego zabieramy się do roboty. Już teraz. Od razu. Bez wymówek. Pełną parą. Jutro już będzie za późno.

Tak więc żegnam się z Wami. Proszę Was o dalsze wsparcie. Dziękuję za to, które już otrzymałam. Jesteście Kochani!!!

Panna Kontrolna.

 

Podsumowanie minionego tygodnia – 17.03- 23.03

Dodano 25 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Witajcie kochani! Dzisiaj kolejny post odnośnie mojego tygodnia ze zdrowym odżywianiem i ćwiczeniami. Od razu muszę Wam powiedzieć, że ćwiczenia stały się uzależnieniem. Dzień bez nich jest dniem straconym. Czuję się wtedy źle, mam wyrzuty sumienia, że mój cel ucieka. Jednak jest też jedno ale. Zamiast przybywać mi energii, ona strasznie spada. Czuję się zmęczona. Nie wiem czy to przez to, że mój organizm jeszcze nie przystosował się do nowej sytuacji, czy bez niedobór jakiś witamin. Nie mogę powiedzieć, że się nie wysypiam, bo śpię po 8-9 godzin. A i tak są takie dni, kiedy nie chce mi się wstać z łóżka, na uczelni nie mogę się skupić na wykładach. Zobaczymy jak będzie po następnym tygodniu.

Tak prezentuje się mój rozkład ćwiczeń i posiłków z minionego tygodnia. Jak zauważyła jedna z Waz brakuje posiłków bogatych w białko. Poranki są dla mnie bardzo trudne jeśli chodzi o jedzenie. Często jest tak, że rano nie chce mi się jeść i muszę się zmuszać. Stąd też te posiłki nie są zbyt duże. Ale zacznijmy od tego jak minął tydzień.

Jakie mam cele na nadchodzący tydzień? Już przedstawiam:

  1. Zaprzyjaźnić się z wodą. Trudno jest mi pić 2 litry dziennie. Ja czasami nie mogę pół litra wypić. Dlatego celem jest, żeby zacząć odpowiednio nawadniać organizm.
  2. Wprowadzić do swojej diety większą ilość biała.
  3. Dalej ograniczać spożywanie słodyczy. Chociaż idzie mi to znacznie lepiej niż w ostatnim tygodniu.

Nadchodzący tydzień będzie bardzo ciężki jeśli chodzi o ćwiczenia. Przez trzy dni nie będę w stanie ćwiczyć, bo mi dnia nie starczy. Zaczynam trzy dniowy kurs przedłużania paznokci metodą żelową. W domu będę więc po 23. Jeśli tylko znajdę siły to poćwiczę. Jeśli nie będę bardzo zawiedziona.

Ostatnio przeraziłam się stając na wadzę. Przed tym jak zaczęłam dbać o siebie ważyłam 65 kg. Dzisiaj jest już o 1,5 kg więcej. Nie wiem czemu. Dlatego postanowiłam, że na wagę więcej nie wejdę, a będę polegać wyłącznie na metrze.

A teraz pokażę Wam jakie ćwiczenia wykonywałam w ubiegłym tygodniu. Oczywiście dalej będę je wykonywać ponieważ bardzo mi przypadły do gustu.

1. Abs workout how to have six pack – Level 2

2. Miley Cyrus Workout: Sexy Legs

 

Na koniec chciałam Wam bardzo gorąco podziękować za wsparcie jakie od Was otrzymuję. Za wszystkie rady jakie zostawiliście i pod poprzednim wpisem. To dla mnie bardzo dużo znaczy. Dzięki Wam mam większą motywację do dążenia do upragnionego celu, do upragnionej figury. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

 

Panna Kontrolna

 

 

Liebster Blog Awards – kolejne nominacje. Dziękuję!!!

Dodano 23 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Jakiś czas temu miałam zaszczyt być nominowana do Liebster Blog Away. Dzisiaj przychodzę do Was z podobnym postem, z kolejnymi nominacjami. Miałam nie pisać tego postu, jednak postanowiłam, że zanim wyjdzie kolejny post odnośnie minionego tygodnia odchudzania, to taki przerywnik będzie czymś przyjemnym. Obiecuję również, że pod koniec tygodnia pojawi się post odnośnie kosmetyków, jakich haul, coś co miało być tematem przewodnim tego bloga. A tera co to takiego jest Liebster Blog Awards ? Tak dla przypomnienia :

,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

A teraz przejdźmy już do odpowiedzi na pytania :

  • nominaja od so-cute.blog.pl

1. Ulubiony podkład? - Nie używam podkładu, więc nie mam ulubionego :)
2. Czekolada mleczna vs. gorzka? – mleczna, szczególnie Milka
3. Ulubiony serial? – Pamiętniki Wampirów
4. Ile czasu spędzasz rano przed lustrem? – 10 minut
5. Ostatni film obejrzany w kinie? – Obecność
6. Lato vs. zima? – Zdecydowanie  lato
7. Jak długo prowadzisz bloga? – prawie rok
8. Ulubione danie? – warzywa na patelni + pierś z kurczaka
9. Zrzucasz kilogramy na lato? – Staram się
10. Ciekawy fakt z twojego życia ;-)Nie mam takiego :)

  • nominacja od: perfectlyimperfect.blog.pl
1.Dzień bez…. To dzień stracony (uzupełnij) ;P – Dzień bez kawy jest dniem straconym :)
2.Ukochany ciuszek z którym nigdy się nie rozstaniesz? – Leginsy
3.Ulubiona książka – ” Wampiry z Morganville „
4.Najlepszy sposób na odstresowanie? – Ćwicznia np. Abs
5.Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa? – Kanapki robione przez dziadka
6.Czy masz zwierzaczka? Jakiego? – Mam 2 koty ( dachowce ) i dwa psy ( owczarka niemieckiego i kundelka )
7.Najlepiej spędzone wakacje? – Gdańsk z Chłopakiem
8.Zima czy lato? – Zdecydowanie Lato
9.Góry czy morze? - I góry i morze :)
10.Najfajniejszy komplement jaki usłyszałaś ;)„  Aleś ty zeszczuplałaś ” :P
11.Najzabawniejszy sposób w jaki spławiłaś chłopaka :Pnigdy nie spławiałam chłopaków.
  • nominacja od: cabinetdesmodes.blog.pl

1. Czym się interesujesz? – Kosmetologią, kosmetykami i wszystkim co z tym związane.
2. Opisz siebie w trzech słowach. – Uparta, Ambitna, ale też Leniwa
3. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia? - Bez mojego Chłopaka!
4. Twoja ukochana książka? – ” Wampiry z Morganville”
5. Twój ulubiony gatunek literatury? – fantasy, romans
6. Twoje motto życiowe? - „Nie mam wszystkiego, ale kocham i doceniam to co mam.”
7. Kogo podziwiasz? – Moją mamę.
8. Gdyby wynaleziono wehikuł czasu, to do którego momentu historii chciał(a)byś się przenieść? – do momentu w którym bym mogła zapobiec śmierci dziadka ( wtedy bym wiedziała, że może umrzeć i zmusiłabym go do leczenia )
9. Gdybyś został(a) rodzicem chłopca i dziewczynki, to jakbyś je nazwał(a)? – Dziewczynka Julia lub Amelia, Chłopak – Janek
10. Pieprz czy wanilia? (chodzi o smaki, czy wolisz słodki czy pikantny) – lubię i słodkie i pikantne
11. Kuchnię jakiego narodu cenisz najbardziej? - Polską, uwielbiam Polskie obiady, dla mnie są najlepsze na świecie!

Tak oto prezentują się moje odpowiedzi na Wasze pytania. Zastanawiałam się czy kogoś nominować. Dla mnie wszyscy którzy prowadzą bloga zasługują na nominację, dlatego nie będę wyróżniała. Każdy kto ma ochotę niech odpowie na moje pytania, zostawi komentarz jak to zrobi. Wtedy chętnie poczytam. A oto moje pytania dla Was:

  1. Czy masz jakiś nawyk?
  2. Czy kiedykolwiek byłaś na diecie?
  3. Gimnazjum, Liceum, czy Studia?
  4. Czy malujesz się na co dzień?
  5. Jaki masz rodzaj cery?
  6. Twoje ostatnie najlepsze wspomnienie?
  7. Najśmieszniejsze zdarzenie z minionego roku?
  8. Jaki masz pomysł na śniadanie?
  9. Najbardziej wstydliwa przygoda?
  10. Ulubiony autor książki?
  11. Co być zrobiła jakbyś się dowiedziała, że jutro kończy się świat?

Takie oto pytania dla Was. W to niedzielne popołudnie trochę do poczytania. Ja mam zamiar pouczyć się troszkę, bo przede mną bardzo intensywny tydzień, ale i odwiedzić Wasze blogi. Dziękuje wszystkim za nominację, jesteście kochani!

Życzę Wam udanego tygodnia, spokojnej niedzieli. Trzymajcie się cieplutko.

Panna Kontrolna.

 

Podumowanie tygodnia 10.03 – 16.03

Dodano 17 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Witajcie. Dawno mnie nie było, ale już się nie będę setny raz tłumaczyła dlaczego. Życie jest jakie jest i tego się zmienić nie da. Ja obecnie staram się zrobić 5 rzeczy na raz, jednak jakoś średnio mi to wychodzi. Dzisiaj jednak nie o tym post. Dzisiaj będzie podsumowanie pierwszego tygodnia z inną dietą, z podjętymi postanowieniami, z ćwiczeniami.

Tydzień zleciał bardzo szybko. Czasami myślę, że aż za bardzo. Pogoda nam się popsuła, jednak ostatni tydzień zaszczycił nas piękną wiosenną pogodą. Czego potrzeba nam więcej do szczęścia niż pięknego dnia, pełnego słońca i uśmiechu. Na każdym kroku jednak spotykałam się z pokusami. Wiecie, że jeżeli ktoś uwielbia słodkości to trudno jest się od nich powstrzymać. Ja jednak starałam się zastąpić je owocami. Udało się.

Pokusę na słodycze pokonałam jednak z wodą się nie mogę zaprzyjaźnić. Ciągle trudno jest mi wypić 1,5 – 2 l dziennie. Jak wypije litr to już jest sukces. Kawa i herbata owszem jakoś lepiej mi podchodzą. Na uczelnie zabieram butelkę wody, ale przeważnie pije ją dwa dni.

Ćwiczenia. Ćwiczyłam. Ale chyba robię coś nie tak. Nie mam żadnych zakwasów. Nie czuję nic. Czuję się tylko bardziej sprawna, ale nic poza tym. Przecież powinnam coś odczuwać, czy nie? Może robię coś nie tak?

A oto mój tygodniowy spis posiłków i wykonanych ćwiczeń:

Zastanawiam się jednak czy aby na pewno wszystko robię dobrze. Czy ćwiczenia które wykonuję są przeze mnie prawidłowo wykonywane, czy posiłki są pełnowartościowe.

Co do posiłków. Moje studiowanie jest bardzo nieregularne, tak więc posiłki też nie jestem w stanie jest o tych samych porach. Nie wiem czemu, ale czuję, że pomimo zdrowszego odżywiania i ćwiczeniom ja tyje. Nie wiem czemu dopadło mnie takie wrażenie. Mogę się mylić.

W ostatnim poście zapomniałam dodać opis mojego ciała w cm. Co miesiąc będę go aktualizować, żeby widzieć lub też nie widzieć efektów. Miejmy jednak nadzieję, że jednak te efekty będą widoczne, bo nie po to ćwiczę, żeby żadnych korzyści z tego nie mieć :)

Tak przedstawiają się obecnie moje wymiary. Za miesiąc zaktualizuje i zobaczymy czy są efekty.

Kochane dajcie znać, czy coś powinnam zmienić, czy coś poprawić. Jakie mam postanowienia na ten tydzień? Słodyczy dalej unikać! Ćwiczyć systematycznie! Zadbać o siebie! Zrobić Foodbook. :) Takie postanowienia.

Życzę Wam spokojnego tygodnia!

Panna Kontrolna.

 

Dziekuję!

Dodano 13 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Kochani! Chciałam Wam podziękować za te wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Jestem Wam bardzo wdzięczna za każde „trzymam kciuki” itp. To dla mnie bardzo dużo znaczy i daje dodatkowo energię do dalszego działania.

W niedziele powinno pojawić się podsumowanie z ostatniego tygodnia. Co mogę powiedzieć na chwilę obecną? Nie jest łatwo. Dookoła same pokusy, leniwiec czasami daje o sobie znać, jednak zawsze znajduję w sobie taką wewnętrzną motywację, a jak nie znajdę to zaraz jakieś obrazki motywujące przekonują mnie do dalszego dążenia do celu. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej !

Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję, za to że jesteście !

Panna Kontrolna

 

Dbam o siebie – mój plan na najbliższy tydzień!

Dodano 9 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Jakiś czas temu wrzuciłam post odnośnie wyzwania z Ewą Chodakowską. Nie ukrywam, że różnie z nią bywało, jednak po jakimś czasie stwierdziłam, że faktycznie nudzą mnie jej ćwiczenia. Przerzuciłam się na Mel B. Uważam, że lepiej motywuje do działania. Postanowiłam również małymi kroczkami wejść w świat ćwiczeń, zdrowego odżywiania i zdrowego trybu życia. Wszystko pomalutku. Przejrzałam parę stron poświęconych zdrowemu odżywianiu, odwiedziłam parę blogów dziewczyn, które już długi czas dbają o siebie.

 

Ja mam zamiar skupić się w chwili obecnej na brzuchu i tricepsie. Te miejsca mi najbardziej przeszkadzają. Przy okazji wykonywanych ćwiczeń będę pomału wdrażać inne części ciała. Kiedy tylko zacznie się robić cieplej mam zamiar biegać. Ale to pomału.

Znalazłam nieużywany kalendarz i pierwszym postanowieniem jest zapisywać wszystko : ćwiczenia i posiłki, właśnie w tym kalendarzu, by później móc skorygować ewentualne błędy. Przynajmniej kalendarz się nie zmarnuje, a przy okazji będę miała wszystko ładne wypisane.

Jakie zatem będę wykonywać ćwiczenia? Od paru dni ćwiczę z Mel B – abs. Powiem Wam, że uwielbiam te ćwiczenia. Dodatkowo będę przez określony czas skakać na skakance, bo to jest ćwiczenie, które uwielbiam.

Dodatkowo jedno ćwiczenie na pozbycie się obwisłej skóry na przedramionach.

(zdjęcie: http://stylowi.pl/19733024)

Ile czasu na to poświęcę to jeszcze nie wiem. Wiem jedno! Będę je wykonywać codziennie przez 7 dni.

Moje postanowienia na ten tydzień – zaczynając od poniedziałku:

- pozbywam się cukru ze swojej diety, oraz przetworzonej żywności

- staram się pić więcej wody i białej herbaty, ( zielonej nie polecam bo ona wcale nie jest taka zdrowa jak nam się wydaje, ale o tym kiedy indziej)

- codziennie ćwiczyć

Takie małe postanowienia na ten tydzień. Mam nadzieję, że pomimo mojej obsesji na punkcie słodkości uda mi się zmotywować i nie sięgnąć po nic słodkiego ani nie wstąpić do McDonalda po jakieś frytki. Już teraz jestem pełna zapału. Wakacje bowiem coraz bliżej. A ja nie chcę by mój brzuszek za bardzo odstawał.

 Mój cel:

Takie postawiłam sobie cele. Mam zamiar je zrealizować. Trzymajcie kciuki.

Panna Kontrolna.

 

Projekt denko – nr 1 w tym roku!

Dodano 7 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

Dzień zaczął mi się fatalnie. Głupie sny, głupie koszmary. Śniło mi się, że wypadały mi zęby. Wierzycie w sny? A tak poza tym to znowu troszkę dłuższa przerwa wkradła się na mojego bloga. No cóż. Życie nas nie rozpieszcza. Ostatnio miewam paskudnie dni. Zapewne nie tylko ja borykam się z tym problemem. Brak słońca = brak optymizmu do działania. Tak jest również w moim przypadku. Ale nie o tym dzisiejszy post ma być. Przychodzę do Was, nareszcie, z projektem denko. Nie jest tych produktów jakoś specjalnie dużo.

Zacznijmy więc od kosmetyków pielęgnacyjnych. Jakoś u mnie jest tak, że nakupuje pełno jakiś kosmetyków do pielęgnacji, a później one tak stoją, czekają na swoją kolej i czekają, aż tutaj Panna Kontrolna idzie do sklepu i kupuje coś nowszego i od tego zaczyna. Postanowiłam, że koniec z zakupami niepotrzebnych mi rzeczy. Najpierw wykorzystujemy to co mamy, a jak się skończą to kupujemy nowe.

(1) Płyn micelarny do demakijażu firmy Ziaja – Bezzapachowy. Miałam wrażenie, że to jest najzwyklejsza woda. Pomimo, że w składzie ma dużo różnych składników to tak naprawdę nic z makijażem nie robił. Wręcz przeciwnie rozmywał go, sprawiał, że makijaż nie schodził ale rozchodził się po całej twarzy – ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!

(2) Dwufazowy płyn do demakijażu firmy Ziaja – nie lubię płynów dwufazowych. Nie wiem dlaczego. Może to przez tą warstwę oleistą? Zawsze wydaje mi się, że moja skóra jest w okolicy oczu za bardzo tłusta. Jednak nauczyłam się, że najpierw zmywam demakijaż oczu, a później dodatkowo myję twarz pianką do twarzy i już nie ma uczucia tłustej powłoczki. Płyn ten nie podrażnia skóry. Tani i bardzo wydajny. POLECAM!

(3) Serum do końcówek włosów z olejkiem arganowym firmy Joanna – zdecydowanie mój ulubiony produkt jeśli chodzi o pielęgnację końcówek moich włosów. Nie przetłuszczał ich, dobrze sobie radził z końcówkami ( nie rozdwajały się one), bardzo ładnie pachnie, jest bardzo wydajny i niewiele kosztuje. POLECAM!

(4) Odżywka codzienna pielęgnacja do każdego rodzaju włosów firmy Ziaja – uwielbiam tą odżywkę. Jest lekka, nie obciąża włosów, delikatnie dba o nasze włosy każdego dnia. Ja stosowałam ją po prostowaniu, żeby mi się za bardzo włosy nie elektryzowały i muszę Wam powiedzieć, że bardzo dobrze się do tego sprawdził. Nie drogi, ale bardzo wydajny. POLECAM!

(1) Peeling myjący z kiwi firmy Joanna – bardzo przyjemny peeling. Pomimo, że powinno się go stosować do ciała ze względu na wielkość drobinek peelingujących, ja pozwalam sobie co jakiś czas na peelingowanie tym produktem twarzy. Myślałam, że podrażni mi twarz jednak nic podobnego się nie stało. Fajnie usuwa zrogowaciały naskórek, powoduje, że skóra jest przyjemna w dotyku i ładnie pachnie. Cena nie wielka, a bardzo wydajny produkt. POLECAM!

(2) Mydło w płynie Fa Sopa + Lotion -  czyli mydło i krem w jednym. Zakochałam się w tym mydle. Pięknie pachnie, nie wysusza dłoni. Jest bardzo skoncentrowany, dobrze się pieni i jest bardzo wydajny. POLECAM! Polecam również żele pod prysznic z tej serii. Cudo.

(3) Płatki żelowe z kwasem hialuronowym firmy Prestige – co mogę o nich powiedzieć. Po zastosowaniu fajnie rozjaśniły skórę wokół oczy dodatkowo również nawilżyły. Miałam jednak wrażenie, że zaszła jakaś reakcja alergiczna? Po jakimś czasie od nałożenia strasznie swędziała mnie skóra w miejscu nałożenia tych płatków jak i oczy. Po zdjęciu jednak nie było śladu żadnego uczulenia. Tak czy inaczej fajny produkt, ale trzeba uważać.

(4) Maska nawilżająca z glinką zieloną firmy Ziaja – strasznie dużo produktów tej firmy pojawiło się w moim projekcie denko. Cóż ja na to poradzę, że uwielbiam tą firmę. Maski są świetne. Oczywiście nie działają jakoś super świetnie jak te za 50 zł, ale dają radę. Moją ulubioną jest antystresowa maska. Tą stosuje tylko wtedy kiedy czuję, że moja skóra potrzebuje troszkę więcej nawilżenia. POLECAM!

(1) The Colossal Volume firmy Maybelline – Druga ulubiona maskara. W sumie nie spotkałam się jeszcze z maskarą, która by była nie wydajna. No chyba, że ktoś nakłada 5 warstw na rzęsy no to się nie dziwie. Ta maskara spełniała wszystkie moje wymagania. POLECA!

(2) Zmywacz do paznokci firmy Isana – cóż mogę o nim powiedzieć. Ktoś go może kochać, a ktoś nienawidzić. Ja go kocham. Za jego zapach i za jego działanie. Bardzo dobrze zmywa a przy tym jest nie drogi.

(3) Evidence firmy Yves Rocher – woda toaletowa o zapachu róży. Nie mogłam jej wykorzystać. Ta woda miała bardzo duszący zapach, bardziej pasujący dla Pań w podeszłym wieku niż dla młodej dziewczyny. NIE POLECAM, chyba, że ktoś lubi taki mocny zapach różany.

(4) Jak a woda toaletowa się nazywa nie mam pojęcia bo mi się napis zmył. Gdzie je można dostać również nie wiem, ponieważ dostałam je w promocji w Krakowie. Jakaś babeczka sprzedawała, a że mi się zapach spodobał to sobie wzięłam. Piękny zapach, bardzo kobiecy, pasujący na wieczorne wyjścia. Bardzo długo się utrzymywały. Jeśli tylko natrafię w internecie na tą wodę toaletową to zaktualizuję post.

Z racji tego, że troszkę mi się godziny pomieszały odnośnie wyjścia na uczelnie, wpadłam na pomysł napisania dla Was tej notki. Tak więc powstała ona w godzinę ( przeważnie zajmuje mi to więcej czasu ). Przepraszam za jakieś literówki. Ale chciałam Wam w końcu coś dodać. Dodatkowo powiem Wam, że bardzo ciężko się piszę kiedy co chwila przychodzi kichanie :P Tak tak, złapał mnie katar uhh. Nie cierpię go. Ale to nic. Katar nie jest w stanie mnie dobić.

Życzę Wam udanego weekendu a ja uciekam się kształcić na ćwiczeniach z receptury kosmetycznej.

Buziaczki.

Zakichana Panna Kontrolna.

 

Podsumowanie + ulubieńcy Lutego z Panną Kontrolną.

Dodano 1 marca 2014, w Bez kategorii, przez Panna Kontrolna

1 marzec przywitał nas pięknym Słońcem. Jednak nie o nim dzisiaj mowa. Nadszedł czas na posumowanie minionego miesiąca. Od czego by tutaj zacząć. Może od moich ulubieńców. Nie będę dzielić ich na kategorie, ale zbiorę wszystko w jedną całość. Nie będzie ich za wiele, więcej będzie rzeczy niekosmetycznych.

Powiem Wam, że ja bardzo się cieszę, że już ta „zima” odeszła. Już jest cieplutko, samopoczucie jest lepsze, cały świat staje się przez te parę promieni i kilka stopni ciepła piękniejszy i weselszy. Też tak macie? Dobra, dobra. Przechodzimy do ulubieńców :

(1) – Zwykła, niezwykła torebka z miejscowego targowiska. Podobno włoska. Ale cena wcale nie włoska. W stylu worka. Czarna. Z dodatkowym, dłuższym paskiem. Przez ostatni miesiąc ciągle ze mną. Ulubieniec i tyle :)

(2) – Krem do rąk musi być. Poranki jeszcze czasem są chłodne więc idealnie się krem sprawdza. W moim przypadku jest to Regenerująco-odżywczy krem do rąk – sucha skóra firmy Avon. Zapach kakaowy – mniam.

(3) – Już w połowie lutego zmieniłam obuwie z zimowego na wiosenne. Takie zwykłe półbuty, ale jednak troszkę ocieplacza w sobie posiadają. Wygodne nie powiem, czarne, kupione w miejscowym sklepie z tanimi bucikami.

(4) – Bluza z C&A. Beżowa, z polarem, bez kaptura, takiej właśnie szukałam no i znalazłam. Wygodna. Cena: 49,99. Normalnie to narzekam na brak bluz, bo wiecie, uwielbiam styl luźny -sportowy. Elegantka ze mnie wychodzi zawsze wtedy kiedy nie trzeba :P

(5)- Powrót na studia = 2 godziny wyjęte z życia na dojazd w jedną i drugą stronę. Dlatego książka musi być. Dacie wiarę, że już ją czytałam, ale za chiny nie pamiętam o czym była. Nawet ponownie ją czytając nie mogę sobie jej przypomnieć. A więc Panie i Panowie przedstawiam Wam mój ulubieniec Inni – Ewy Dragi. Taka młodzieżowa.

(6) – Dwa kosmetyki do włosów. Pierwszy znany już Wam dobrze – Odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym do wszystkich rodzajów włosów. Nic dodać nic ująć. Genialny produkt. Drugi – sól morska w sprayu. Zamiast lakieru, lepszy i chyba zdrowszy zamiennik dla naszych włosów. Tyle, że niezbyt tani. Ale pięknie pachnie :)

(8) – Mały grzeszek. Biała czekolada z kawałkami truskawkowymi. Pychota. Wiem, wiem, Chodakowska, dieta itp. Ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić. Zapomniałam dodać. Dostępna w Lidlu.

Co do muzyki to nie mam w tym miesiącu konkretnego ulubieńca. Od jakiego czasu słucham nie popu, ale takiej innej jakiejś muzyki :P Moja druga połówka mnie zaraziła i tak już zostało.A tak oto prezentują się moi ulubieńcy ubiegłego miesiąca.

 Czas na podsumowania!!

Sesja zdana. Stresu co nie miara. Jednak luty mogę dodać do bardzo udanych miesięcy. Nowy semestr się zaczął i już za wstępie mnie przeraził. Mam teraz za dużo czasu wolnego. Tydzień z Chodakowską minął nawet nie wiem kiedy. Czy jestem z siebie zadowolona. Nie! Stanowczo nie. Dwa razy się poddałam. Ale wszystko pomału. Nic na siłę. Muszę Wam jednak powiedzieć, że bez ćwiczeń dzień staje się dla mnie nudny, mam wrażenie, że czegoś brakuje. Myślę, że to bardzo dobry objaw. Czy coś ubyło? Nie wiem. Nie zmierzyłam się. Ale zaraz to zrobię więc za tydzień będzie już wiadomo, czy coś ubywa czy też nie :P

A co do bloga.

To tyle na dzisiaj. Dajcie znać jakich Wy macie ulubieńców. Na mnie czekają notatki do przepisania i praca. Wieczorem gramy ostatni raz przez Postem.  Wam życzę spokojnej soboty jaki i nadchodzącej niedzieli.

Buziaczki.

Panna Kontrolna.

 

me>
  • Twitter
  • Facebook